Przejdź do treści
ROSMARINUS Rozmaryn

Gatunek: ROSMARINUS

Pochodzenie: Południowa Europa

Wygląd: Liście rozmarynu są igiełkowate, ciemnozielone, z aromatycznym zapachem. Kwiaty są małe, niebieskofioletowe, zebrane w grona na końcach pędów. Roślina osiąga wysokość około 1-1,5 metra.

Pielęgnacja: Rozmaryn preferuje słoneczne miejsca o dobrze przepuszczalnym, nieco suchym podłożu. Dobrze rośnie na glebach lekkich, piaszczystych, o odczynie pH neutralnym. Jest rośliną odporną na suszę, dlatego wymaga umiarkowanego podlewania. Rozmaryn jest umiarkowanie wymagający pod względem nawożenia. W okresie wzrostu można stosować nawozy wieloskładnikowe o zrównoważonym składzie. Rozmaryn możliwy jest do rozmnożenia z siewu bezpośrednio z doniczek jak i przez sadzonki półzdrewniałe.

Ciekawostka: Rozmaryn był używany od starożytności jako symbol pamięci i wierności. W starożytnym Rzymie uczniowie nosili gałązki rozmarynu podczas egzaminów, aby poprawić pamięć. Rozmaryn jest ceniony zarówno ze względu na swoje właściwości dekoracyjne jak i kulinarno-ziołowe (idealny do mięs i ryb).

transport w hortorusie

Jak dostarczamy rośliny

Transport
jakość klienta w hortorusie

Przekonaj się, co znaczy najwyższa jakość

Jakość
zbieraj punkty w Hortorusie

Sprawdź nasz program lojalnościowy

Punkty
opiekun klienta w hortorusie

Najczęściej zadawane pytania

Opiekun

Wasze opinie

Najlepsze centrum ogrodnicze w którym byłem polecam bardzo duży wybór bardzo miła i pomocna obsługa. Szymon K.

Całą rodziną zaopatrujemy się w Hortorusie od przeszło dwudziestu lat... Tylko polecać!
Maciej K.

W Centrum Ogrodniczym Hortorus czuję się jak dziecko w sklepie z zabawkami — tylko zamiast zabawek, wszędzie wokół są rośliny, narzędzia i dekoracje, które aż proszą się, by zabrać je do mojego ogrodu(...) Asta

Moja wizyta w Hortorus – centrum ogrodniczym, które robi wrażenie. Jako pasjonat ogrodnictwa, odwiedzam różne sklepy w poszukiwaniu inspiracji i ciekawych roślin. Hortorus w Warszawie to miejsce, które naprawdę mnie zaskoczyło – i to pozytywnie. Paweł K.