Przejdź do treści
POLYBODIUM VULGARE Paproć

Gatunek: POLYBODIUM VULGARE Paproć

Pochodzenie: Europa Zachodnia

Wygląd: Roślina tworzy niskie, rozrastające się kępy osiągające około 15–30 cm wysokości. Dekoracyjny charakter nadają jej ciemnozielone, skórzaste liście, które pozostają atrakcyjne przez cały rok. Są głęboko powcinane i osadzone na smukłych ogonkach, tworząc lekkie, eleganckie kępy.

Pielęgnacja: Polypodium vulgare najlepiej rośnie na stanowisku półcienistym lub cienistym. Preferuje próchniczną, przepuszczalną i stale lekko wilgotną glebę o odczynie lekko kwaśnym do obojętnego. Dobrze rośnie również w szczelinach skał i murów, jeśli podłoże nie przesycha całkowicie. Jest w pełni mrozoodporną paprocią i dobrze zimuje w gruncie. Wiosną warto usunąć uszkodzone lub zaschnięte liście, aby zrobić miejsce dla nowych przyrostów.

Ciekawostka: Ciekawostką jest to, że paprotka zwyczajna jest jedną z nielicznych paproci, które potrafią rosnąć jako epifit – w naturze często zasiedla omszałe pnie drzew, czerpiąc wodę i składniki pokarmowe z opadów oraz rozkładającej się materii organicznej, nie szkodząc przy tym drzewom.

transport w hortorusie

Jak dostarczamy rośliny

Transport
jakość klienta w hortorusie

Przekonaj się, co znaczy najwyższa jakość

Jakość
zbieraj punkty w Hortorusie

Sprawdź nasz program lojalnościowy

Punkty
opiekun klienta w hortorusie

Najczęściej zadawane pytania

Opiekun

Wasze opinie

Najlepsze centrum ogrodnicze w którym byłem polecam bardzo duży wybór bardzo miła i pomocna obsługa. Szymon K.

Całą rodziną zaopatrujemy się w Hortorusie od przeszło dwudziestu lat... Tylko polecać!
Maciej K.

W Centrum Ogrodniczym Hortorus czuję się jak dziecko w sklepie z zabawkami — tylko zamiast zabawek, wszędzie wokół są rośliny, narzędzia i dekoracje, które aż proszą się, by zabrać je do mojego ogrodu(...) Asta

Moja wizyta w Hortorus – centrum ogrodniczym, które robi wrażenie. Jako pasjonat ogrodnictwa, odwiedzam różne sklepy w poszukiwaniu inspiracji i ciekawych roślin. Hortorus w Warszawie to miejsce, które naprawdę mnie zaskoczyło – i to pozytywnie. Paweł K.